Pierwsza wizyta pacjenta na wózku bywa dla nowego gabinetu momentem prawdy. Okazuje się, że przy wejściu są dwa stopnie, drzwi do toalety mają osiemdziesiąt centymetrów szerokości, a winda w kamienicy kończy bieg na półpiętrze. Rozwiązywanie tego po fakcie jest kosztowne i frustrujące. Znacznie taniej pomyśleć o dostępności na etapie wyboru i adaptacji lokalu — zanim polecą pierwsze faktury za wykończenie.
Dostępność to obowiązek, nie uprzejmość
Gabinet stomatologiczny jako obiekt użyteczności publicznej, w którym świadczy się usługi zdrowotne, powinien być dostępny dla osób z ograniczoną mobilnością. To wynika zarówno z przepisów budowlanych dotyczących nowych i przebudowywanych lokali, jak i z ustawy o zapewnianiu dostępności. Traktowanie tego jako miłego dodatku dla „nielicznych przypadków” jest błędem — i prawnym, i biznesowym, bo pacjenci z niepełnosprawnością, seniorzy oraz rodzice z wózkami to razem spora grupa.
Szczegółowe wymagania techniczne najlepiej potwierdzić z projektantem i lokalnym urzędem, bo różnią się w zależności od tego, czy lokal jest nowy, przebudowywany, czy adaptowany w istniejącym budynku. Poniższe punkty to praktyczna mapa problemów, nie wykładnia prawa.
Wejście i dojście — tu przegrywa najwięcej lokali
Bariera zaczyna się na chodniku. Dojście do gabinetu powinno być pozbawione progów nie do pokonania, a różnicę poziomów rozwiązuje pochylnia o łagodnym nachyleniu z poręczami albo winda. Krótka, stroma „najazdówka” przystawiona do dwóch schodków zwykle nie spełnia norm i bywa niebezpieczna.
Rzeczy, które warto sprawdzić, zanim podpisze się umowę najmu:
- czy da się wejść z poziomu terenu lub czy istnieje realna możliwość montażu pochylni bądź platformy;
- czy winda w budynku dojeżdża na piętro gabinetu i mieści wózek wraz z osobą towarzyszącą;
- czy przed budynkiem jest lub może powstać miejsce postojowe dla osoby z niepełnosprawnością;
- czy szerokość drzwi wejściowych i wewnętrznych pozwala przejechać wózkiem bez manewrowania na centymetry.
Wnętrze: przejazdy, toaleta, rejestracja
W środku liczy się szerokość ciągów komunikacyjnych i przestrzeń manewrowa. Wózek potrzebuje miejsca na obrót, więc wąski korytarz z ostrym zakrętem do gabinetu potrafi zablokować dostęp mimo szerokich drzwi. Najczęściej niedocenianym elementem jest toaleta — dostępna toaleta wymaga odpowiedniej powierzchni, przestrzeni przy misce, poręczy i drzwi otwieranych na zewnątrz. Zmieszczenie jej w ostatniej chwili w za małym pomieszczeniu bywa niemożliwe, dlatego jej lokalizacja powinna wejść do projektu od początku.
Warto pomyśleć też o ladzie rejestracji z obniżonym fragmentem blatu, tak by osoba na wózku mogła wygodnie rozmawiać i podpisać dokumenty, oraz o poczekalni z miejscem na zaparkowanie wózka bez blokowania przejścia.
Dostępność, której nie widać
Mobilność to nie wszystko. Część pacjentów ma ograniczenia wzroku, słuchu lub porusza się z psem asystującym. Czytelne, kontrastowe oznaczenia, brak śliskich, mylących posadzek, spokojne oświetlenie bez oślepiania oraz personel, który wie, jak komunikować się z osobą niedosłyszącą, kosztują niewiele, a robią realną różnicę. Zakaz wstępu dla psa przewodnika jest natomiast wprost sprzeczny z przepisami.
Najrozsądniej potraktować dostępność jak instalację elektryczną — coś, co planuje się przed remontem, a nie dokłada po nim. Lokal, który już na starcie przyjmie każdego pacjenta, oszczędza późniejszych przeróbek i otwiera drzwi grupie, którą konkurencja zwyczajnie odsyła.
Źródła
- Ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami — tekst i materiały informacyjne. gov.pl
- Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie — rozporządzenie z aktami wykonawczymi. isap.sejm.gov.pl
Tekst oparty na praktyce urządzania gabinetów stomatologicznych. Ma charakter poradnikowy; szczegółowe wymagania techniczne i prawne należy potwierdzić z projektantem oraz właściwym urzędem.